czwartek, 21 czerwca 2012

Tomb of the Forgotten - drafting for dummies

Przyszedł czas aby przyjrzeć się nowemu dodatkowi pod kątem formatu Limited, a konkretnie drafta. Tym razem nie będzie to szczegółowa analiza pod kątem klas, a raczej przegląd kart, które moim zdaniem warto pickować (albo i nie). Na dokładniejszą analizę tego formatu przyjdzie wkrótce czas.

Primal Madness tof- pierwszy pick bankowo. Nasz heros na stałe dostaje 3 assaulta i 3 menda co czyni go masakratorem stołu. Dodatkowo robi się protektorem na koniec naszej tury co pozwala ochronić nasze stwory. Dodatkowy atut w postaci tego, że karta jest instantem może w kluczowym momencie zaskoczyć przeciwnika. Jeżeli ta karta ląduje w stole, a przeciwnik nie ma na nią odpowiedzi to praktycznie każda gra jest nasza.
Hunters Focus tof - definitywnie nie jest to karta, która wziąłbym w pierwszym, drugim ani trzecim picku. Mimo wszystko pozwala skrócić nawet droższego dropa przeciwnika bez strat własnych. Należy pamiętać, że w tym dodatku króluje 'sentinel', a więc jej użyteczność może być o wiele większa niż można się tego spodziewać na pierwszy rzut oka.
Obliterating Trap tof - 'prawie' first pick. Karta supermocna, jednak każdy topowy gracz mając za przeciwnika huntera (i nie tylko - zależy od sytuacji), będzie w pierwszej kolejności skracał stół przeciwnika, a dopiero później atakował w herosa mając na uwadze to, że można dostać się w pułapkę.
Tower of Radiance tof - bierzemy od razu. Sumarycznie dostajemy 10 ataku i 10 pkt. leczenia za jedyne cztery resource'y - bardzo dobry deal.
Shadowy Apparition tof - megadabomb. Na starcie mamy 23 kart w talii (no chyba, że mamy większą bibliotekę, ale raczej nie polecam). Łatwo można policzyć, że wystarczy kilka tur, aby przewinąć przeciwnika na amen. W tej sytuacji jako wsparcie Aparycji przyda się tani removal i/lub leczenie. Oczywiście należy się liczyć z tym, że przeciwnik widząc tego ally w naszej ręce będzie próbował nas zarushować.
Monstrous Rush tof - w Constructed to może pograć, w Limited niespecjalnie. Brać pod warunkiem, że uda nam się dobrać 5+ rogalowych karta, oczywiście grywalnych. W przeciwnym wypadku lepiej podać dalej.
Unleashed Rage tof - bankowo first pick. Typowa karta robiąca 'card advantage'. W tym wypadku wymieniamy życie naszego herosa w zamian za ally (karty) przeciwnika. Proste aczkolwiek skuteczne. Jeżeli uda nam się zagrać to na stwora o wysokim ATK to gra jest nasza.
Boundless Hellfire tof - nie trzeba przedstawiać. Nowoczesny The Bringer of Death pozwoli nam skutecznie zresetować stół w podbramkowej sytuacji. Oczywiście karta służy także jako dobry finisher z keywordem 'eternal'. Nie można tego przepuścić w żaden sposób.
Thralls Patience tof - jedyny z grywalnych aspektów Thralla w Limited. Nieskończony generator tokentów w dobrej cenie. Zostawiony bez opieki przeciwnika wygra nam grę. IMHO first pick.
Aaron Goodchilde tof - generalnie z definicji należy brać szybko karcioszki ze słowem kluczowym 'eternal' w tekście. Po pierwsze, gdyż przeważnie są one bardzo mocne, a po drugie skutecznie zwiększają 'wirtualnie' ilość kart w naszej bibliotece, co czasami uchroni nas przed przewinięciem się. Ally jest protektorem, a jego power daje blisko stuprocentową pewność, że skróci się ze stworem przeciwnika nawet o wiele droższym i mocniejszym. First pick.
Darkstalker Soran tof - nic dodać nic ująć. Bardzo mocny stworek pod warunkiem, że przeciwnik nie ma akurat protektora przeciwko niemu lub twardego removalu. Ilość tych obu jest dosyć ograniczona w formacie Limited, więc jest szansa, że Soran wygeneruje nam spory buff dla naszego party. Bardzo upierdliwy poprzez swoją wbudowaną eluziwność ;-)
Sergeant Corsetti tof - ta pani była już dyskutowana jak tylko się pojawiła. Bardzo dobry common, który jest w stanie zastrzelić większość pierwszo- i drugoturowych dropów. Jej body 2/3 niczego nie urywa, ale moc w zupełności rekompensuje. Warto szybko pickować, spłaci się.
Daedak the Graveborne tof - bombowy w Constructed, troszkę mniej w Limited. Trójeczka w plecach to dosyć słabiutko, może zginąć od przypadkowej dwójki. Na pewno może służyć jako dobry pocisk i leczenie w późniejszych fazach gry, gdy udało się nam podgryźć trochę przeciwnika, w przeciwnym wypadku tylko opóźni agonię. Można przepuścić, ale tylko z głową.
Nadina the Red tof- świetna zwłaszcza jeżeli jesteśmy on the play. Dobierze nam za milion jeżeli ją dobrze wykorzystamy. Brać, hatepickować, targać, chować do rękawa, byle nie przepuszczać dalej.
High Oracle Naseem tof- przy takiej ilość 'empower' ally w danym formacie jest to karta gigantyczna. Dodatkowy bonus w postaci body 2/5 za 3 z protectorem, mniami.
Pygmy Firebreather tof - bardzo przyzwoity alluch z cantripem (nazwa zapożyczona z Magic the Gathering oznaczająca czar, którego jednym z efektów jest dociągniecie karty) z body 3/3. Oczywiście istnieje spore prawdopodobieństwo, że skróci się z drugoturowym dropem przeciwnika, ale rekompensuje nam to dodatkowy kartonik w ręce. Warto zwrócić uwagę, że jest to common, a więc prawdopodobnie ilość krążąca po stole będzie dosyć pokażna.
Helm of Setesh tof - niby nic nadzwyczajnego, ale jeżeli mamy talię, w której generujemy tokeny czy to z ally czy z abilitek (np. ghoule w DK) to może to być całkiem użyteczna kupa złomu. Dosyć późny pick pod specyficzną talię.

Jak zawsze liczę na komentarze. Być może jakieś karty są przewartościowane przeze mnie lub odwrotnie. Celowo pominąłem też kilka kart, które są bardzo mocne, co widać na pierwszy rzut oka, np. Pygmy Pyramid tof

sobota, 16 czerwca 2012

Dual class stories

Czołgiem!

Bytka abo ne bytka to je zapytka. Tym czeskim akcentem w kontekście dzisiejszego meczu chciałem się przywitać. No, ale wracając do tematu WoW TCG w dzisiejszym kąciku serwuje dwa dual-classowe talie. Pierwszą z nich jest demoniczny succubus Mistress Nesala tof, czyli zabójcze połączenie locka i rogala. W drugiej części obczaić można Mogdar the Frozenheart tof, czyli kombo death knight i shamana. 
"Hola, hola" - ktoś powie - "Dlaczego nie ma tutaj mojego ulubionego, wypasionego betylmejdża?". Koko koko, Euro spoko. W kolejnych częściach na pewno pojawią się kolejne spisy w ramach przedstawienia innych klas. A zatem do dzieła.



Abilities:
4x Sap
4x Poison the Well
4x Life Tap
4x Fel Blaze
4x Steal Essence
4x Boundless Hellfire tof
3x To Arms!


Equipment:
4x Bottled Void
4x Miniature Voodoo Mask
4x Blackout Truncheon
4x Maimgors Bite
3x Smites Reaver


Quests:
4x What Illidan Wants Illidan Gets
                                                    4x Seeds of Their Demise
                                                    4x Mystery Goo

Rogue i Warlock to niesamowita kombinacja szybkich broni, dobrego removalu oraz heala. Złodziejaszek oferuje nam komplet świetnych broni z masakratorem To Arms! na czele. W zabójczym zestawie dodajemy postrach każdego rushu, czyli Poison the Well. Oczywiście to dopiero początek jeśli chodzi o niespodzianki na stworki przeciwnika: Boundless Hellfire czy Fel Blaze czyszczą każdy stół przeciwnika.
W końcu w rouge dostajemy genialną Miniature Voodoo Mask, czyli odpowiedź milion niebezpiecznych kart takich jak Ice Barrier, Devout Aurastone Hammer czy Dragonbone Girdle.
Rogal w core miał maksymalny problem z dociągiem kart. Dzięki Mistress Nesala dostajemy bardzo dobry quest oraz dodatkowo warlockowy Life Tap, który w koszcie dwa mieści się z innymi instanowymi kartami w tym decku jak Poison the Well czy Steal Essence. Ten ostatni jest kluczowy na karty typu Dagax the Butcher.
Jakoże dual-class herosi oferują nam body w liczbie 25HP musimy grać dosyć ostrożnie, zwłaszcza jeżeli przegrywamy rzut kością. Na szczęście do dyspozycji mamy flaszkę, która w kluczowej chwili da nam +6 życia, a i czasem przeciwnika dobije znienacka ;-)

Matchupy w obecnej mecie:
Grand Crusader - tutaj powinno być bardzo dobrze. Mamy kupę masowego removalu i maskę na girdle/GC. Na Dagaxy/Sappery trzymamy w instantowe abilitki tudzież Blackout Truncheona. Być może przyda się tutaj wymiana Steal Essence na Drain Soul tof bo nie ma praktycznie nic na pierwszą turę.
Hammer Ramp - mulligan po maskę musi być. Bez niej musimy się męczyć, trzymać Sapy i Truncheony na kluczowe ally przeciwnika (Mazukon, Erunak). Ogólnie matchup nienajgorszy o ile dobierzemy odpowiednie karty, czyli bronie i Voodoo Mask.
Horde Mage - tutaj raczej nie ma ciśnienia no chyba, że dostaniemy 2 bariery na papę. Oczywiście mulligan po maskę jest jak najbardziej wskazany. Wstawiamy broń i zabijamy. Mag ma mało życia więc butelki lockowe też są tutaj w cenie. Potencjalne czerwone i zielone stwory kasujemy mass removalem ewentualnie bronią.
Viewless Hunter - tutaj chyba jest dosyć słabo. Jeżeli jest sporo abberacji to będzie kuku. Trzymamy Steal Essence i Truncheony na stwory z ferocity (Grumdak, Avatar of the Wild, Tesla). Ogólnie mulligan po Poison the Well jest dosyć wskazany. Boundless Hellfire może ładnie poczyścić stół w kluczowym momencie. Niestety 25 HP naszego herosa będzie tutaj bardzo na rękę przeciwnika, który wbija dmg na dużej szybkości. 




Druga talia, której szkielet chciałem pokazać to kombinacja DK i Shamana.


Abilities:
4x Earthen Might
4x Frozen Core
4x Chains of Ice
4x Death Strike
4x Cleanse Spirit
3x Withering Decay
1x Frost Fever


Allies:
4x Obsidian Drudge
2x Commander Ulthok


Equipment:
4x Etched Dragonbone Girdle
4x Bottled Spite
4x Maimgors Bite
4x Blackout Truncheon
3x The Horsemans Horrific Helm
3x Perditions Blade


Locations:
4x Twilight Citadel


Quests:
4x Seeds of Their Demise


Tworząc podstawy talii DK/Shaman bazowałem na znanym wszem i wobec kontrolnym Deathbringer Korushu. Deck ten świetnie odnajduje się w rushowej mecie, dzięki tanim abilitkom do powstrzymywania wczesnonapierdzielających ally przeciwnika (Frozen Core, Death Strike, Chains of Ice). Moim zdaniem jedynym minusem tej talii jest brak dobrych i skutecznych finisherów, takich np. jak hordowy Mazukon. 
Z pomocą przychodzi nam dodatek Tomb of the Forgotten, gdzie do skracania głowy przeciwnika dostajemy metalowe zabawki szamańskie, takie jak Maimgors Bite czy Perditions Blade. Dodatkowo dorzuciłem Earthen Might (np. na 'aberration' tudzież Boomera) oraz Cleanse Spirit.
Jak widać na załączonym obrazku talia jest maksymalnie antyrushowa, więc jeżeli spodziewamy się hordy niebieskich hunterów czy czerwonych GC, może się ona okazać bardzo trafnym wyborem.

Jak mogą wyglądać przykładowe matchupy:
Grand Crusader - jeżeli uda nam się dobrać w miarę szybko Cytadelę + Girdle powinno być całkiem dobrze. Wczesnoturowe dropy skracamy brońmi lub abilitkami. Jak zwykle trzymamy Trunchona lub Death Strike na Dagaxa lub Sappera. Bottled Spite na pewno będzie tutaj robić dobre nadgodziny.
Hammer Ramp - z tym deckiem może być ciężko. Nie będzie odkryciem Ameryki to, że dużo zależy od tego czy przeciwnik dobiera młotek czy nie. W każdym bądź razie musimy zakładać, że dobiera. W tym przypadku chcemy mieć na pewno na startowej ręcę Obsidian Drudge. Przydatne będzie też Chains of Ice lub macka na wczesnego Mazukona. Jeżeli dobierzemy jakimś cudem Ulthoka to usuwamy Mazukony, Erunaki tudzież Zudzo Herald of the Elements, jest w czym wybierać ;-) Jeżeli ktoś panicznie boi się hammerdecków to na pewno pomocne może okazać się Grip of the Damned.
Horde Mage - przeważnie grają kontrolne wersje więc nie ma ciśnienia. Na pierwszej ręcę chcemy mieć najprzód Girdle/Citadel. W drugiej kolejności cieszyłbym się z widoku Cleanse Spirit/Perditions Blade na potencjalne bariery. W trzeciej, ostaniej kolejności na pewno nie warto podkładać Chains of Ice - okaże się przydatne na Cairne Earthmothers Chosen lub Mazukona z rękawa. Ogólnie powinno być do przodu.
Blue Hunter - matchup teoretycznie bardzo dobry, ale jak wiadomo często teoria mija się z praktyką. Na pierwszej łapie na pewno chcemy mieć jakąś pierwoszurową skracarkę: Frozen Core lub Earthen Might oraz, koniecznie, Chains of Ice. To ostatnie jest nam megapotrzebne aby popsuć przeciwnikowi kombo z Viewless Wings wstawiająć w stół jedyną kopię Frost Fever. Jakoże hunter przeważnie wstawia jednego stwora w stół bardzo ważne jest dobranie czapki, która zaabsorbuje dużą część obrażen. Jeżeli jakimś cudem będziemy mieli czas na zagranie Ulthoka to wybieramy Edwina/Avatara/Grumdaka. 


Jak zawsze zbliżając się ku końcowi chcę zaznaczyć, że są to wersje 0.1 beta czyli nieprzetestowane na placu boju, nawet lokalnym. Za wyniki osiągnietę wyżej wymienionymi taliami na turniejach klasy DMF nie biorę odpowiedzialności, a wszystkie imiona i nazwiska są przypadkowe.


POLSKA GOLA!

niedziela, 10 czerwca 2012

Tomb of the Forgotten przy kiełbasie i wódce

Ahoj!
Dla wielbicieli rebusów przygotowałem dzisiaj małą niespodziankę. Należy odpowiedzieć w komentarzach co jest widoczne na obrazku po prawej (w detalach) i dlaczego. Najszybsza poprawna odpowiedź zostanie odpowiednio nagrodzona, w karciochach :-) Do pisania komentarzy nie jest wymagane logowanie się (a jeśli jest to proszę mi dać znać).
Zapraszam zatem do konkursu oraz do przeczytania poniższego artykułu, w którym w dalszym ciągu przedstawiam ciekawe, moim zdaniem, karty z nowego dodatku Tomb of the Forgotten.
Enjoy!


Obliterating Trap dołączy do grona świetnych pułapek hunterskich takich jak Noxious Trap czy Quick Trap. Obliterating Trap wraz z nowo wydrukowanym Interfering Shot tof da nam coraz więcej opcji na kontrolnego huntera, który już w tej chwili jest deckiem dosyć popularnym.
Być może pojawi się również opcja na solo, z tuzinem broni takich jak Charmed Ancient Bone Bow, Kickback 5000, Volatile Thunderstick czy Lifeform Inverter. Oczywiście w zestawie takim nie mogłoby zabraknąć Master Marksman. Do całości dołączamy Zane the Sniper i mamy całkiem zgrabny i unikalny deck.




ROTFL. Ten gość jest dla mnie jedną, wielką zagadką. Bynajmniej nie z powodu tego, że zmienia jakoś TCG, o nie. O wiele bardziej interesuje mnie jego nazwisko. O ile nie znam w ogóle lore World of Warcraft i nie wiem czy tam takowa postać figuruje o tyle interesuje się koszykówką zza oceanu. A ma to się tak do rzeczy, że rzeczywiście jest taki, dosyć znany rosyjski koszykarz Andriej Kirilenko. Nie byłoby nic dziwnego w tym zbiegu okoliczności gdyby nie to, że niedawno w wywiadzie z Sullivanem, czyli głównym developerem gry przyznał on, że jest wielkim fanem koszykówki NBA.
Nie wiem czy te fakty mają ze sobą jakiś związek, być może doszukuję się sensu tam gdzie go nie ma, ale dla mnie to postać co najmniej zabawna :-)
Bardzo fajny, tani chłopek do szybkiego aggro Warrior/Rogal/Paladyn. Standardowe body 2/1 za 1 resa wypełnia rushową normę, a dodatkowe ATK dla naszego herosa pozwala skrócić ally przeciwnika albo zadać dodatkowe obrażenia do herosa. Bardzo ładnie kombi się z Shalugdoom the Axe of Unmaking (co pozwala nam skrócić w pierwszej turze stwora przeciwnika) oraz Bottled Light. Oczywiście należy pamiętać o tym, że jest dual-classem co daje nam dodatkowe opcje w postaci umiejętności 'empower' oraz dual-classowych abilitek.




Nie wiem czy to przypadek czy nie, ale mam wrażenie, że deweloperzy gry chcieli na siłę 'podpakować' troszkę warlocka, który faktycznie ostatnimi czasy nie zawojowywał WoWowych turniejów. Po świetnym Boundless Hellfire tof i Drain Soul tof do kolekcji dostajemy Bazul Herald of the Fel tof, który robi różnice +6 w dmg na korzyść naszego herosa. To wszystko za całe 2 many, gdzie w polu zostaje jeszcze body 3/1. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pozostałe stwory z nowego dodatku z keywordem 'empower' są po prostu słabe w formacie Constructed. Nie wiem czy ten ally nie będzie pasował nawet do jakiegoś turbo Grand Crusadera o ile uda nam się upchnać tam 8-12 warlocków. Bottled Light + Bazul na pewno może przyprawić niejednego oppa o palpitację serca.
Ciekawa karta różnorakiego użytku. Zysk netto jest żaden gdyż dobieramy 2 karty i tracimy 2. Na pewno robimy quality advantage gdyż pozbywamy się niepotrzebnej w danej partii karty. Bardzo pomocna gdy potrzebujemy ustawić sobie konkretną kartę na górze decku, np. pod ally z 'enrage' tudzież pod questa typu A Bird In Hand czy Waking the Beast. W ostateczności jest to kolejna tania abilitka uruchamiająca niebieskie smoczki (Azure Magus, Azure Skyrazer etc.). Szkoda tylko, że nie Frost ;-)




Bardzo ciekawy quest w tym formacie w kontekście dual-classowych ally takich jak wspomniany wcześniej Neferset Shadowlancer tof.  W takim wypadku wymagania nie są ekstremalne, a pociągniecie dwóch kart w cenie 5 resource'ów to jest dobry deal w obecnym core. 
Pod znakiem zapytania pozostaje to czy mamy talie, aby grać piątoturowe questy ? Wydaje mi się, że meta delikatnie skręca w kontrolną stronę, a więc moim zdaniem The Defense of Nahom tof będzie grane.








W kolejnym tekście z serii Tomb of the Forgotten powymyślam sobie na nowe karty w kontekście formatu Limited, konkretnie drafta. Powybrzydzam na niektóre klasy, powychwalam inne, zobaczymy, które karty warto brać jako tzw. 'first picki'. Do usłyszenia wkrótce.
Stay tuned!

PS: Zapraszam do konkursu :D

czwartek, 7 czerwca 2012

Tomb of the Forgotten - rzut pierwszym, lewym okiem

Jakoże udało mi się wbić, prawie, 60 level w Diablo 3 postanowiłem z tej okazji skrobnąć artykuł. W zeszłym miesiącu na blogu pojawiły się ledwie 3 artykuły, mam nadzieję, że w CZE spojrzą na mnie przychylnym okiem biorąc pod uwagę pewne perturbacje. Anyway w tym miesiącu wszystko powinno już wrócić do normy. Będzie to trudne wiedząc, że przez miesiąc poleci kupa meczy EURO2012 w TV, ale dam radę. 12 czerwca Tomb of the Forgotten staje się legalny, a moja ręka wróci do pełni łask, co pozwoli mi znowu uskuteczniać WoW TCG po, ponad, miesięcznej przerwie.
No ale dobra, to nie o mnie ma tutaj być tylko o kartach. Na dobry początek znalazłem chwilę, aby przyjrzeć się nowym 'erkom' i 'epikom' z TotF. Jedziemy!


Druidzki odpowiednik classicowego Natural Order, którego wszyscy dobrze znamy. Co prawda ograniczenia są dosyć spore, ale drut jest specjalistą od tworzenia tokenów, nieprawdaż? Od czego mamy karty takie jak Bark and Bite, Bottled Life, Boundless Wild, Favor of Nature, Friends in High Places, Jessa the Lifebound, Remulos Son of Cenarius, Sinestra, Verdant Boon i wiele wiele innych.
W core druid nie miał kompletnie nic do niszczenia abilitek i osprzętu, ale teraz to się diametralnie zmienia. Plainswatcher Taro już zaciera ręce ;-)







Kto pamięta Shadowfienda łapka w górę? Priestowy stworek wraca w nowej formie. Potencjalna przewijarka (czyli talia wygrywająca poprzez wyrzucenie wszystkich kart z biblioteki przeciwnika) dostała dobrą zabawkę. Pozostaje otwartym pytanie czy w dobie Core, gdzie królują rushowe decki 'mill priest' ma szanse zaistnienia? Obstawiam, że nie. Mimo wszystko uważam że Aparycja znajdzie zastosowanie w taliach, gdzie będzie służyć po prostu jako niekończący się pocisk zadający coraz to większe obrażenia herosowi przeciwnika. Jedyne czego mi szkoda, to to że brak jej 'unpreventable damage' w tekście - odbija się jak piłka od byle kawałka zbroi.






Wraz z nowym dodatkiem dostajemy nową mechanikę(?), umiejętność(?), zwał jak zwał. Infinite Wield sprawia, że żadna sztuka broni w ręcę się nie zmarnuje. Potrójny Maimgors Bite ? EAT THIS! Dodatkowo dostajemy 'malutki' bonusik w postaci +1ATK do naszych broni. Na pewno jest to zacny i szybki zamiennik To Arms!, ale nikt nie powiedział,  że nie możemy grać obu w talii. 
Oczywiście należy pamiętać, że hate na ability w dobie Grand Crusadera, Aspect of the Wild czy Ice Barrier jest spory, ale należy pamiętać starą zasadę, że 'threats are better than answers' czyli w wolnym tłumaczeniu: 'karty które stwarzają zagrożenie są lepsze niż karty które je niwelują". W tłumaczeniu na język WoWa: jeżeli wstawimy w stół Restless Blades to istnieje duża szansa, że przeciwnik posiadający 4 sztuki Righteous Cleanse w talii, nie dobrał jej lub podłożył na resource.
Mother Misery zaciera ręce w swoim grobie :D

WICKED! W końcu doczekałem się karty która kasuje Edwina i jego toksy w 4. turze. Jedynym drawbackiem jest to, że przyjmujemy 4 obrażenia na nasz stół - w takim wypadku polecam keyword 'aberration'. Myślę, że dzięki Boundless Hellfire, każdy kto nie posiada Edwina w składzie, weźmie pod uwagę warlocka przy wyborze turniejowej talii. Czarnoksiężnik (?) ma dostęp do naprawdę potężnego removalu, maski voodoo i wielu innych, a z tą kartą jego notowania mogą skoczyć znacznie w górę.
Karta jest eternalem i może służyć nawet jako finisher, gdy uda nam się dobić do tych 8-9 resource'ów. Dla mnie jest to na pewno karta z top3 z dodatku Tomb of the Forgotten.
Daedak to kolejny ally, którego power rośnie w raz z liczbą zasobów po naszej stronie. Dla przykładu w szóstej turze po jego śmierci różnica w życiu naszym i przeciwnika wynosi 12! 'Protector' w jego tekście daje nam dużą pewność, że zginie kiedy będziemy tego chcieli. Jedyne co pozostawia wiele do życzenia to ilość HP, które posiada, co sprawia, że może się skrócić nawet z mocnym pierwszoturowym dropem, np. Rosalyne von Erantor. Mimo tych wad, a dzięki tym zaletom jest sporo ceniony w przedsprzedaży bo około 10 dolarów.








Pygmy Pyramid to mój faworyt z nadchodzącego dodatku. Po pierwsze keyword 'elusive' daje mu dużą przeżywalność w tym formacie, a dodatkowe 'mend' i 'protector' to jeszcze dwie ekstra wisienki na smacznym torcie. Jednak najlepsze jest , jak zwykle, to co jest środku: potwór produkuje 3 toksy po swojej śmierci. Grand Crusader ? Wspomniane wcześniej Natural Purification ? To tylko i aż 3 natrętne stworki 1/1, które zawsze stwarzają niesamowite problemy przeciwnikowi. Jedną z wielu kart, które przychodzą mi na pierwszą myśl jest Frozen Frenzy czy Viewless Wings.
Jedynym drawbackiem jest 'monster only', jednak w tym dodatku doszło tyle dual-class monsterów, że naprawdę będzie w czym wybierać.




Kolejna karta z mojego top3 Tomb of the Forgotten, ranking w tym momencie jest zamknięty. Podstawowym atutem Aggry jest jej uniwersalność: jeżeli gramy z deckiem kontrolnym wybierzemy być może 'Assault' i 'Untargetable', jeżeli zależy nam na tym żeby przeżyć będzie to 'Mend' i 'Elusive'. Oczywiście każda możliwa kombinacja jest osiągalna, wszystko zależy od danej sytuacji na stole. Przede wszystkim widziałbym ją w talii na Devout Aurastone Hammer, najpewniej shamanie z racji dostępu do Spiritual Return. Przy opcji 'Assault 4' i szamańskiej butelce możemy zabić nic nie spodziewającego się przeciwnika w szybki, jednoturowy sposób.







Megafunowy i unikalny Wielbłądek Biały z genialnym Lore :-) Sprawia, że nasze resy i stashe generują minimum 6 w kniapę przeciwnika. Dobrze kombi się z kartami bufującymi ATK, takimi jak Bash and Slash, Primal Strike czy Unleash Inferno. Mam nadzieję, że znajdzie się dla niego miejsce w obecnej mecie. Wielki plusik za fajowy art.

To byłoby z grubsza na tyle jeżeli mowa o kartach Rare i Epic. Niestety rozczarowany jestem troszkę pod tym względem, że nie ma nic ciekawego z ekwipunku, no chyba, że jestem ślepy ;-) W kolejnych odcinkach z serii Tomb of the Forgotten przyjrzymy się kartom common i uncommon, bohaterom dual-class oraz co oferuje się nam w Limited.

czwartek, 31 maja 2012

Raport z Realm Championships

W końcu zdecydowałem się napisać raport z finałów tegorocznych Realms Championships. Zadecydowały o tym 3 rzeczy:
- fakt, że od turnieju minął już jakiś czas, a gry łatwo się zapomina. Najlepiej więc pisać w miarę możliwości na świeżo.
- fakt, iż na blogu od dłuższego czasu trochę pustawo, ale to trochę Pech zadziałał.
- niekorzystny układ planet w gwiazdozbiorze Koziorożca.
W dzisiejszym raporcie postanowiłem, że nie będę owijał w bawełnę, chociaż warto wspomnieć, że Kinga Rusin pokazała stanik! (http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,11839551,Kinga_Rusin_pokazala_stanik__SEKSOWNIE_.html), a zatem do dzieła!


W tym roku postanowiłem, w przeciwieństwie do poprzednich lat trochę potestować różne talie na realmy. Podstawowym problemem był brak Edwinów. Tak, wiem, problem znany zapewne wielu czytającym właśnie te słowa. Z tego względu rozpoczałem ekstensywne (jest takie słowo w polskim słowniku?) testy solo rogala, który pojawił się w mecie jakiś czas temu. Niebieska talia na worgenowym herosie radziła sobie dobrze z hunterem i magiem. Ze sławetnym Grand Crusaderem niestety było słabo, mimo tego, że Poison the Well karał strasznie. Zawsze jakimś cudem ;-) przeciwnik dobijał do tych 27HP. No chyba,  że było dobre podejście z To Arms, brońmi i wspomnianym Zatruciem Studni.
Kminiąc którego sennego wieczora jak zabić Edwina solo rougiem wpadłem na genialny pomysł! Fan of Knives i flip Vorixa kombią się niesamowicie! Musiało minąć dobrych parę dni zanim sam wyprowadziłem się z błędu. No cóż, takie wtopy zdarzają się nawet byłym mistrzom Polski WoW TCG z 1962 roku :-)
Po naprawdę długim okresie testowania rogali zarówno niebieskich jak i czerwonych stwierdziłem, że ten deck nie nadaję się na taki turniej.


W tak zwanym międzyczasie wpadł mi w łapki fajny rushowy deck:


Baxxel Geartooth 
Baxxel Geartooth Flipped


Allies:
4x Rosalyne von Erantor 
4x Babagahnoosh the Grumpy 
4x Baby Murloc 
4x Boomer 
4x Cairne Earthmothers Chosen 
4x Exxi the Windshaper 
4x Gilblin Deathscrounger 
4x Onnekra Bloodfang 
4x Savagin the Reckless 
4x Tesla 
4x Witch Doctor Kabooma 
4x Jadefire Scout 


Abilities:
4x Avatar of the Wild 
4x Essence of Aggression 


Quests:
4x If Youre Not Against Us


Jak widać było to mega porno w prawo. W jednej grze zdarzyło mi się zagrać w pierwszej turze stash Cairne, 2x Baby Murloc, Rosalyne, Babajagę i wygrać :D Grało się tym bardzo fajnie, śmiesznie no i talia dawała nam pewność, że między rundami starczy nam czasu na kanapkę i piwko. To była talia, której na pewno nikt się nie spodziewał. Ja jednakże jako hardocorowy control playor zdecydował, że czymś takim nie pojadę to to byłby wstyd i hańba dla rodziny.
Koniec końców stanęło na tym, że pojechałem talią własnej konstrukcji, tzn. wziąłem deck Brada Watsona i zamieniłem Edwiny na coś innego.


Jaral of Gilneas

Allies:
4x Boomer
4x Yertle
4x King Genn Greymane
4x Garet Vice
4x Jadefire Scout
3x Faeniss the Tranquil
4x Magni the Mountain King
4x Loriam Argos
4x Jeishal
3x Rolan Phoenix
4x Grumdrak, Herald of the Hunt

Abilities:
4x Concussive Barrage
4x Avatar of the Wild



Quests/Locations:
2x Leader of the Pack
4x Rescue the Earthspeaker
4x Fordragon Hold



1 gra vs Josef Pospisil(?) z Czechosłowacji Horde Mage
die rolls 0-1
Hordowy mag - nigdy nie wiadomo co przeciwnik może posiadać , są różne wersje: aggro, mniej aggro, więcej aggro. Generalnie nastawiłem się, że czas gra na moją niekorzyść. Przeciwnik doszedł chyba do tego samego wniosku bo rozpoczał Rosalynde von Erantor, która dostała baradża. W 2. Josef dalej cisnął wstawiająć Lordan the Bloodreaver na co ja odpowiedziałem Magnim i Garetem. W następnej turze Korkron Vanguard ze strony przeciwnika w worgena i Lordan w tokena. Ja w kolejnej Avatar i kolejne skracanie. W 5 turze wyskoczył Edwin i zrobiło się gorąco. W następnych turach coś tam się poskracało i dojechałem przeciwnikowi do 24 dmg samemu mając jeszcze 14 , bodaj , HP. Przeciwnik miał w stole Mazukona z 5 obrażeniami i kalkulowałem, że nie zabije mnie 7 resourcami. Pomyliłem się, bo w stół wszedł Baxtan Herald of the Flame zabijając własnego szamana i gg.
0 - 1


2 gra vs Frantisek Vorix z Czechosłowacji
die rolls 0-2
"Hmm, czerwony rogal, może być ciepło" - pomyślałem. Przeciwnik zaczął od Korkrona, ja to samo i pas. Nie chciałem się wysypywać, żeby nie dostać Poison the Well. W 2. turze wstawiłem Loriama, który dostał Prey on the Weak. 3 i 4 tura to tylko Perditions Blade ze strony przeciwnika, wówcza gdy ja zagrałem Rolana i Yertle. Gdy Frantisek w 5. turze powiedział pas pomyślałem, że jest zajebiście. To co jednak zobaczyłem w kolejnych turach, gdy zaczał jechać z topa przyprawiło mnie o zawał. Mazukon - Mazukon - Cairne hardcast - Mazukon. GG
0 - 2


3 gra vs Sebastian Grodola (?) murlocki Warrior
die rolls 1 - 2
Ten matchup dla huntera jest taki sobie bym powiedział. Dobrałem dobrą łapę, m.in. 2x Boomer i Concussive Barrage. Kluczowe były dwa momenty w tej grze: pierwszy gdy Sebastian dobrał chyba tylko 4 murloci z Unleash the Swarm co nie pozwoliło mu się flipnąć, drugi gdy zabiłem Slippyfista z baradża.
1 - 2


4 gra vs Piękny Kendrigo Solo Red Paladyn z trickiem!!!!
die rolls 2 - 2
Kendrigo tasując talię wykonał swój Jedi Mind Trick pokazując mi niby przez przypadek Alethia Brightsong co miało mnie upewnić, że gra Grand Crusaderem z czego później bardzo się cieszył. Po grze wytłumaczyłem mu spokojnie, że nawet gdyby pokazał mi nagie cycki Pameli to i tak zakładałbym, że gra rushem. Po Mulliganie dobrałem straszną bryndzę i musiałem rushować tym co było na łapie stąd też dwie pierwsze tury to był Magni i Jeishal. Po stronie Kendrasa Savagin + Shalugdoom + stash na eq + Seal. Po tym jak wstawił pasek i cytadelę w następnych wiedziałem, że jest lipa zwłaszcza, że Jeishal leżała już w grobie.GG
1 - 3


5 gra vs GC , ale nie pamiętam z kim
Z tej gry została mi tylko tabelka z dmg, z której widać, że oberwałem 21 a zadałem 31 wnioskuję więc, że udało mi się wygrać.
2 - 3


6 gra vs Horde Mage, Filip Dudek
1. tura Garet Vice
1. pass
2. Scout
2. Savagin - miss
3. Avatar
3. Lance w Avatara
4. Yertle
4. Lance w scouta, Ice Barrier
5. Genn
5. Ice Barrier
6. Garet Vice
6. Overload w Boomera


Przeciwnik nie wytrzymał naporu i wykrwawił się na śmierć.
3 - 3


Jakoże nie miałem już szans na topa wydraftowałem sobie Monstera Huntera, przegrywając tylko z Hyundaiem.

wtorek, 29 maja 2012

Karate Góral, czyli przemyślenia pijanego Jaśka na temat DMFa

Witojcie!

Długo się na blogu nie działo (oprócz wątku mistrza Soklesa) z powodu pewnego niefartownego wypadku. Mimo tego, że mam jeszcze łapę jak Darth Vader postanowiłem, że rzucę okiem na najnowsze wieści z DMFa, który odbył się w ten weekend w Madrycie.

Na wstępie cholernie żałuję, że nie mogłem tam pojechać bo pewnie nie ma lepszego miejsca do ciupania w karty w Hiszpanii niż w stolicy (no może oprócz Barcelony czy innych nadmorskich mieścinek). Spędziłem na półwyspie Iberyjskim pół roku na Erazmusie, więc wiem, że warto ;-) Anyway wielkie gratulacje dla Gnimsha, który dotarł do Day2 i jest bezsprzecznie aktualnie najlepszym playorem w naszym pięknym kraju.

Co do mniej szczęśliwych faktów to frekwencja nie poraża. 116 osób na takie miejsce jak Madryt w środku lata to bardzo słaby wynik. Nie wiem co przeraziło potencjalnych przybyszy na DMFa: czy były to matury, ceny Edwina czy pobytu w stolicy Hiszpanii, a może Diablo 3 ? Nie wiem.


Tyle byłoby tytułem wstępu, przejdźmy do tego co tygrysy lubią najbardziej czyli decklisty.


Stuart Wright
Hero – Samaku, Hand of the Tempest

Allies

4 Sava'gin the Reckless
4 Mazu'kon
3 Gnash
4 Farseer Nobundo
4 Erunak Stonespeaker
4 Edwin VanCleef
3 Zudzo, Herald of the Elements


Abilities

4 Frost Arc
4 Cleanse Spirit
2 Spiritual Return
4 Blazing Elemental Totem
4 Tidal Totem
Equipment

4 Devout Aurastone Hammer
4 Venerable Mass of McGowan
2 Abomination Knuckles
Quests/Locations

3 Throne of the Tides
3 Seeds of Their Demise
Stu Wright kolejny raz zaskoczył wszystkich robiąc użytek z tak mało , wydawałoby się, grywalnych kart jak Farseer Nobundo, Tidal Totem czy Throne of the Tides. Dodatkowo pozbył się z talii podstawowego hordziaka jakim jest Cairne Earthmothers Chosen. Tidal Totem na pierwszy rzut oka to bezużyteczna kupa papieru, jednak gdy przyjrzymy się bliżej to przeważnie minimum 6 leczenia + ally 0/3, którego przeciwnik musi jak najszybciej przewalcować - całkiem nieźle jak za 2 resource'y i możliwość zagrania w instancie. Dodatkowym bonusem jest to, iż dobrze kombi się z Erunakiem.
Farseer Nobundo to kolejny ally, który z jakiegoś powodu nie był grany. Body 3/8 za 5 resource'ów + bezcenny w tym formacie dociąg kart to woda na młyn dla ramp decków (czyli opartych na akceleracji). A może i nie tylko - w końcu ten duży Dranei zadaje nature damage - być może da radę wcisnąć go do huntera na Aspect of the Wild.
Jedynym minusem wydaje mi się, że deck jest słabo stechowany na rushe, w przypadku gdy nie dobieramy macki. Przynajmniej w teorii, być może w praktyce jest inaczej. Najbardziej jednak prawdopodobne wydaje się, że Stu zakłada, że zawsze dobiera mackę na pierwszą rękę (wliczając Mulligana i delve'y). Wszakże nie można jednocześnie mieć ciastka i zjeść ciastka ;-)



Pierre Malherbaud
Hero: Lady Sira'kess

Allies
4 Tidal Elemental
3 Neptulon the Tidehunter

Equipment
4 Miniature Voodoo Mask
4 Bottled Spite
3 Glyphtrace Ritual Knife

Abilities
4 Frost Blast
4 Glacial Tomb
4 Flame Lance
4 Glaciate
4 Mana Agate
4 Frostfire Bolt
2 Overload
4 Ice Barrier

Locations
4 Abyssal Maw

Quests
4 Signed in Blood
4 What's Haunting Witch Hill?


Co tutaj ten Pan zrobił to jest mistrzostwo świata. Solo (prawie) deck, w tym formacie, i nie jest to pucha ? Tak solo mage i jednak się da. Nie grałem tym, ale wydaje mi się megatrudny w pilotażu tym większe brawa dla kierowcy za wysokie miejsce w DMF. Niestety brak relacji z pojedynku ze Stu Wrightem, a szkoda.
Dodatkowym plusem jest koszt talii, która jest relatywnie tania. Maski + Ice Barriery to wydatek rzędu 130$ , w porywach. U nas na pewno taniej.Nie ma tutaj wszędobylskich Edwinów, Cairne'ów, Mazukonów itp.  Jeżeli ktoś szuka więc mocnego i taniego decku to jest to dobra alternatywa do Korusha.
Zastanawia mnie brak czwartego Neptulona, który głównym win condition tej talii. No chyba, że Pierre wstawia barierę i próbuję ją za wszelką cenę utrzymać w stole.
Warto również uwagę na poteżną liczbę 'frost' kart, dzięki którym dosyć łatwo flipnąć naszego herosa, aby przestallować grę do Neptulona. Jestem bardzo ciekaw i nie mogę się doczekać na wrzucenie talii do MWSa, wszakże mage rulez ;-)



Enrico Bellintani
Hero – Gaxtro, Bilgewater Marksman

Master Hero
4 Alexstrasza the Life-Binder

Allies
4 Boomer
4 Lordann the Bloodreaver
4 Jaron, Herald of the Hunt
4 Mazu'kon
4 Yertle
4 Sava'gin the Reckless
4 Garrosh Hellscream
4 Thrall, Warchief of the Horde
4 Thrandis the Venomous

Abilities
4 Noxious Trap
3 Quick Trap
3 Explosive Shot
4 Spoils of the Hunt

Locations
2 Throne of the Tides

Quests

4 As Hyjal Burns
4 The Essence of Enmity


Yet Another Fundeck ?! Kombo Thrandiis + Garrosh + Alextrasza brzmi zacnie, ale czy to de facto działa ? Teoretycznie bronimy się trapami, Spoilsami i Explosive Shotami, a później wstawiamy grube świnki.


Ogólnie wrażenie jeśli chodzi o metagame jak najbardziej pozytywne. Decki dosyć różnorodne i jak się okazuje bez Edwina da się grać. Pojawiło się więcej decków kontrolnych (DK, mage solo, hunter ramp) co chyba korzystnie odbije się na przyjemności z gry. Doskonale widać różnice w sposobie gry Europa vs Ameryka, gdzie typowy hamburgerożerca wygrywa rzut kostką, wstawia dużo małych ludzików, by wkrótce potem rzucić na stół żółtą kartę z napisem Grand Crusader. Nie wiem z czego to wynika, być może z mentalności Amerykanów, którzy lubią prostą, tłustą napierdalankę pod szyldem WWF, NFL, NHL itp. gdzie u nas tego typu rozrywka króluje w klubach pod którymi parkuje sporo pojazdów ze znaczkiem VW Golf. 
Tym rynsztokowym dowcipem kończę dzisiejsze nudne wywody. Niestety pora już późna i koleś tagujący karty poszedł spać. Na pewno zrobi to wkrótce.
Zdravim!

piątek, 18 maja 2012

Sokles - sprawozdanie z RCH


Sokles na RCH


Mając w pamięci znany wszystkim wyczyn z zeszłego roku (pamiętne 0-6 zgłoś się w corze)
chciałem eksperymentować z deckiem jak najmniej, żeby znowu nie było obciachu :) Mając w
pamięci przyzwoity wynik na Mazuconie (4-2) siadłem do ulepszania tamtej listy. Dla
przypomnienia:


Hero: Rekwa Proudhorn
3* Blessing of the Templar
3* Repentance
3* Stasis
3* Righteous Cleanse
3* Hammer of Justice
4* Vindicators Shock
4* Cairne Earthmothers Chosen
4* Savagin the Reckless
4* Timriv the Enforcer
4* Jexali
4* Runzik Sharpnelwhiz
2* Wildlife Defender
2* Triton Legplates
3* The Horsemans Horrific Helm
2* Scimitar of the Sirocco
2* Twilights Hammer
4* A Matter of Time
3* Signed in Blood
3* Throne of the Tides


W międzyczasie myślałem jeszcze nad DK ale nie doszedłem do tak stabilnej listy aby ją wziąć na RCH.
Pierwsza podstawowa zmiana to hero. Meta okazała się być bardzo uboga w solo, więc flip Rekwy był rzadko przydatny, do tego Repentance szału nie robi. Podobnie jak Kendras sięgnąłem po Rohashu z Holy Shockami i to była jak najbardziej dobra decyzja. Ale w odróżnieniu od niego ja nie preferuje pancer paladyna (Jeishale wszędzie). Spodziewałem się sporej ilości przedrukowanych
Truncheonów więc Twilight Hammer poszedł w odstawkę. Ogólnie stanęło na tym:


Rohashu Zealot of the Sun
4* Holy Shock
3* Holy Wrath
4* Hammer of the Zealot
4* Righteous Cleanse
4* Blessing of the Templar
4* Hammer of Justice
4* Vindicators Shock
3* The Lights Gaze
4* Timriv the Enforcer
4* Bronze Warden
4* Obsidian Drudge
4* Mazukon
4* Etched Dragonbone Girdle
3* The Horsemans Horrific Helm
3* Blackout Truncheon
4* Twilight Citadel


W miejscu Mazukonów (bo Mazucony pozyczyłem na minuty przed rozpoczęciem ) były Vanessy Van Cleef (i to też nie było złe co pokazało 4-0 na corze w niedzielę).
Plan był prosty – stalować Hammerami i Truncheonami do Shocka/Timriva z małym Shockiem/Wratha, ustabilizować Gazem i Templarem a potem Mazuconem i Templarem do bazy.


Runda 1 Perz Filip - Master Sniper Simon McKey
Dość słaba ręka po mullu, Filip dobrał dobrze (Boomer, 2xGrumdak, Tesla, 2xTyranda) ale kluczowe było wpuszczenie Tesli z flipem (byłem cały wytapowany). Zrobiłem błąd, wiedząc że ma Yertla nie spodziewałem się jeszcze Tesli no i potem już nie byłem w stanie się z tego wydostać.
0-1


Runda 2 Vasicek Josef - Victor Baltus
Spodziewałem się naporu demonów, ale okazało się że to jakiś mid-control. Testowe Girdle przy Cytadeli na stole się ostały i było z górki. Dwie karty co turę dały pełną kontrolę i worek odpowiedzi na zagrania oppa.
1-1


Runda 3 Slameny Roman - Caleb Pavish
Ten matchup miałem ogarnięty, pilnować Cleansem To Armsów, tapnąć raz czy drugi w ważnym momencie Caleba, ogarnąć Templarem flipa i początkowe kąsanie bronią i uważać na Trickster Gambity. Jak przeciwnik wystrzela się z kart (bo w końcu musi, Rogue nie ma drawa) Girdle i do bazy. Poszło prawie zgodnie z planem bo nie dobrałem Girdli całą, dość długą grę, ale poza tym
wszystko poszło jak trzeba. Dwa Templary healowały tak że nie mógł bez To Armsa wiele zrobić a Cleanse czuwał. Mazukon zakończył.


2-1
Runda 4 Hopfer Jorg - Suncaller Haruh
Standardowy Priest młotkowy. Po mullu nie dobrał nic, jedyne co to zatrzymał mi Girdle Maską ale ponieważ nie miał nic to Mazukon w 6 i 7 skończył grę.


3-1, Sokles vs Bootcamp 1-0
Runda 5 Pfeiffer Christian - Samaku Hand of the Tempest
Tym razem to ja byłem pragnienie. Christian dobrał kosmos – Młotek w drugiej, Edwin w 3, Mazukon w 4, Mazukon w 5, Gispax the Mixologist i Spiritual Return po Mazucona w 6. The End. Zaczynałem, miałem Girdle w 2, ale Drudge nie doszedł na 3 i nie mogłem zatrzymać szamanowej maszynki.


3-2, Sokles vs Bootcamp 1-1
Runda 6 Boehm Michael - Master Sniper Simon McKey
Hmm to jakaś kolejna germańska inwazja czy co?? Trzeci Bootcamp z rzędu...miałem mocno średnią rękę i musiałem zaryzykować Girdle. Dwie karty z Cytadeli doszły ale Jeishal czuwał.
Potem Boomer, Grumdak i w 6 King Genn. Było ciepło, bo obrażenia rosły bardzo szybko. W 6 musiałem podłożyć drugie Girdle na zasób bo pozostałe trzy karty to 3 Mazucony, które jednoznacznie odmówiły pójścia w zasób. Dzięki nim udało się wyczyścić stół i opanować sytuację ale ponieważ 2 Tokeny Mazucony poszły ze Spoilsa gra zaczynała się od nowa. Obaj jechaliśmy już
w zasadzie z topa. Templar mnie powoli stabilizował a następnie zawitał King of the Match – Timriv. Przeciwnik dobierał jakoś tak – Yertle, Yertle, Magni, Yertle, Avatar, Thadrus + Magni.
Timriv wytrzymał do końca skracjaąc co popadnie z atakami z Templara. Avatar dostał Holy Shocka i tapnięcie z Timriva a parka Thadrus + Magni Holy Wrath i a jakże tapnięcie z Timriva. W końcu wyleczyłem się do 0, dokopałem się do Girdla, Drudga, wyczyściłem Yertlowe Armory i gg.
Ta gra trwała wieczność.


4-2, Sokles vs Bootcamp 2-1
Ogólnie dobry wynik, ale sporo farta bo nie trafiłem na żadnego GC, a to zawsze trudny matchup. Deck spisywał się dobrze ale z turbo-naporami to ciężka gra jest, nie wybacza błędów.


O drafcie nie ma co pisać, nic ciekawego nie dostałem, trochę zlamiłem i 1-2, w sumie 5-4 i 32 miejsce.